240. Johua Three National Park

240 dzień podróży

Za nami noc z pociągami w tle… Staliśmy blisko torów kolejowych. Nie było to dla nas zbyt komfortowe, zwłaszcza, że były to pociągi towarowe, dosyć długie, wiec i hałas długo trwał. Parking na którym się zatrzymaliśmy był parkingiem technicznych dla obsługi rurociągu paliwowego. Pomimo, że rano wiele samochodów przyjeżdżało, nikt nas nie niepokoił. Ruszyliśmy zatem wcześnie, zaraz po przebudzeniu, ale to bardziej z powodu chmur i lekkiego deszczyku, drobno siąpiącego. Nie chcieliśmy rozpoczynać dnia w takiej aurze… Zatrzymaliśmy się na parkingu, Rest area jakieś 30 km dalej. Krzysiek wziął się za naprawę świateł, bo jedno przestało działać i trochę się zeszło zanim ruszyliśmy dalej….

Za kolejne 50 km zaczął się nasz kolejny etap zwiedzania Kalifornii. Tym razem wjechaliśmy do Johua Three National Park. Wraz z upływającymi godzinami dnia i zagłębianiem się do parku, wzmógł się upał. Po deszczyku i chmurach pozostało tylko wspomnienie.

Johua Three to park, który był w latach 30 XX wieku był ustanowiony jako National Monument. W latach 90 XX otrzymał status parku narodowego. Geologicznie i przyrodniczo jest traktowany jako część pustyni Mojave.  W Johua Three są bardzo ciekawe formacje skalne powstałe w wyniku erozji i odkrywania się skał powulkanicznych, lawy. Cieszą one oko. Wyglądają z daleka jak kupa narzucanych kamieni, jednak po dokładniejszym przyjrzeniu widać prawidłowość pierwotnie litej skały.

Pozostałości po starej kopalni.

 W jednym z fragmentów parku ,wjeżdżamy na ciekawy szutrowy szlak, zagłębiamy się w krainę drzew Johua. To stosunkowo niewysokie rośliny, kilkunastometrowej wysokości z bardzo charakterystycznymi kępami jakby podłużnych liści.  Ciągną się ich tysiące po horyzont, luźno porozrzucane na pustynnym terenie.

W kilka godzin zataczamy kółko drogami parku (pomyliliśmy trochę wjazd, ale spuśćmy na to zasłonę milczenia), a potem kierujemy się w stronę granicy z Arizoną.

Śpimy niedaleko parku, jakieś 20 km dalej, na rozległej, wypłaszczonej powierzchni. Sucho. Pustynia.  Ale noc zapowiada się spokojnie. Dziś serial o Uberze w planie…

Noc jest bardzo jasna i ciepła. Przed 22 idziemy na „spacer” to znaczy wychodzimy z auta i podziwiamy blask księżyca. Jest bardzo, bardzo jasno… Jakby świeciła lampa nad nami

25.10.2023

—————————–