305. Nasz typowy dzień w Meksyku…

305 dzień wyprawy

Korzystając z ładnej pogody powoli posuwam niektóre zadania do przodu. Krok za krokiem, nie za szybko, aby zachować równowagę fizyczną i psychiczną, odhaczam kolejne zamknięte prace i tematy. Oczywiście nie zapominam podczas tych aktywnych godzin o posiłkach. Najczęściej z własnoręcznie pieczonym chlebkiem. To zawsze miłe momenty kiedy można nacieszyć oko ładnym widokiem rozpościerającym się wokół z tarasu… Zwłaszcza kiedy pogoda sprzyja.

Większość opinii mówi że nie powinno się jeździć po Meksyku po ciemku, w nocy. I jak najbardziej w mojej ocenie jet to prawda. Z różnych względów. Jest sporo „beztroskich” osób które jeżdżą bez świateł lub chodzą poboczem drogi. Jednak są sytuacje kiedy nie da rady tej zasady przestrzegać. Zachowuje wówczas większą rozwagę podczas jazdy. Dla uspokojenia w obrębie Tijuany i Rosarito znamy już sporo dróg i jest nam łatwiej wracać po ciemku do domu…

29.12.2023

————————

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.