463. Wieści z Europy

463 dzień wyprawy

Czas tak szybko leci, że nawet nie zdążymy się obejrzeć. Dziś dużo pracy, jakieś teksty naukowe cały czas… Aluś daje się we znaki jak zwykle. Gadaliśmy długo z Anką, która może w przyszłym roku na tą Alaskę się wybierze… Zobaczymy… Ale trzymamy kciuki za powodzenie planu. Alaska jest w naszej pamięci bardzo mocno wyryta 😉 Pomimo „akcji” z awarią Defendera jest to mile przez nas wspominany rejon świata.

Po południu dzwoni Andrzej. Iwona chora w tej Barcelonie, coś się stało, jakiś atak wyrostka, trzustki nie wiadomo. Może jutro więcej info będziemy mieli.

4.06.2024

———————————–