481 dzień wyprawy
Od jakiegoś czasu planowaliśmy zrobić sobie mały wypad weekendowy do położonego nieco ponad 300 km Parque Nacional Sierra De San Pedro Martir. Jak to w życiu bywa plany czasem się zmieniają no i właśnie u nas też się zmieniły. Wszystko z powodu komplikacji „zawodowych” na budowie. A dokładnie z konieczności pozostawania w zasięgu sieci telefonii komórkowej. No więc na szybko i spontanicznie zorganizowaliśmy substytut takiego wyjazdu…

Kilkugodzinny kemping na plaży nieopodal naszego budynku. Wiele osób docenia tą okolicę jako przydatną do wypoczynku. Zatem i my postanowiliśmy przetestować tą miejscówkę w praktyce.
Mogliśmy poczuć się trochę jak w klimatach post apokaliptycznych. A to za sprawą niedokończonego budynku a właściwie jego stalowego szkieletu górującego nad naszym Defenderem….

Dziś był spory ruch w okolicy. Zarówno ten naziemny jak i powietrzny 😉

22.06.2024
———————-



