784 dzień wyprawy
Jeśli myślisz, że po Wielkanocy w Meksyku przychodzi czas na Poniedziałek Wielkanocny – taki z odpoczynkiem, jajkami i ewentualnym leczeniem skutków świątecznego przejedzenia – to… nie tym razem. Meksyk ma swoje własne świąteczne zasady, a ten dzień nie załapał się do kalendarza tradycji.
W przeciwieństwie do wielu krajów europejskich, gdzie Poniedziałek Wielkanocny to dzień wolny od pracy, w Meksyku po niedzieli Zmartwychwstania życie wraca do normy. Sklepy otwarte, dzieci idą do szkoły, a pracownicy do biur – no chyba że wzięli sobie urlop i przedłużyli sobie Semana Santa, czyli Wielki Tydzień, który tutaj traktowany jest bardzo poważnie. Podobno…
Poniedziałek nie ma żadnego liturgicznego ani kulturowego znaczenia. Zero lanego poniedziałku, żadnego śmigusa-dyngusa, żadnych świątecznych pozostałości. Meksykanie po prostu wracają do codzienności.
Dla Europejczyków może być to zaskakujące – bo jak to, już po świętach? Ale Meksyk lubi robić rzeczy po swojemu.
W poniedziałek normalnie jest targ. A na nim jak zwykle tysiące śmieci wyrzucanych z amerykańskich domów… w ramach czyszczenia magazynków i piwnic…




21.04.2025



