912 dzień wyprawy
W nocy padało, nad ranem lekko kropiło, ale droga w kierunku Salt Lake CIty już deszczowa prawie cała. Wielkie krople leciały z nieba, lekko męcząc mojego kierowcę.
Zatrzymujemy się najpierw w Hoback Market, ale drogo i słabe zaopatrzenie, kolejny przystanek w Alpine Broulim’s Fresh Foods i robimy zakupy. Znajduję jeszcze pocztę i wysyłam kartki pocztowe.

Wieczorem znajdujemy camping, który wydawał się dobry, ale jest tak ciasno, że aż niemożliwe.. A jednak Krzysztof daje radę zaparkować.

27.08.2025



