911 dzień wyprawy
Dziś Krzysiek nie jedzie. Chciałoby się rzec że wypoczywa, ale nie. Musi zostać na kampingu, bo trzeba się przeneść na inne stanowisko. Niestety na tym miejscu gdzie jesteśmy nie było trzy dni dostępności, także zarezerwowaliśmy na dwa dni, a na treci dzień musieliśmy się przenieść kawałek dalej.
Postanowiłam że poczekamy, dopóki sie nie zwolni nasze nastęne miejsce, potem sie przeniesiemy, wszysy razem pomożemyi dopiero pojedziemy. Ale Krzyś i tak został, bo raz, że już nie chciał jechać do yellowstone, a o drugie jednak trochę pracy trzeba jeszcze było włożyć w przemieszczenie się na inne miejsce, a to rąd podłączyć, wodę podłączyć, rozsunąć slajdery a najpierw przejechać, a to wszystko czas. Dzięki temu że został zrobił zupę i upiekł mięso. …



A my w trójkę pojechaliśmy na wschodnią część Yellowstown, tam przede wszystkim napatrzylismy się i obeszliśmy z każdej strony wodospady przy Gran Canyon Yelowstone.

Było uroczo. Oprócz tego oczywisie zatrzymaliśmy się w Mud Vulcano i całość obeszliśmy dookoła. Naprawdę wspaniały dzień. Około 19.30 dotarliśmy z powrotem na kamping, Na szczęście wybraliśmy camping blisko Yellowstone, także nie ma tragedii..




26.08.2025



