917. Na drogach Colorado

917 dzień wyprawy

Rano niespodziewany gość. Mała łania okrąża nasze obozowisko. Ciekawska. Ruszamy dosyć późno, jedziemy drogą w kanionie rzeki Kolorado. Jest pięknie i urokliwie.

To faktycznie jedna z najładniejszych dróg w tym regionie Moab.

Niestety nie wszystkie plany możemy zrealizować. Chcieliśmy wejść do małego muzeum filmu w Red Cliffs Lodge, ale okazało się, że część obiektu spłonęła i teraz jest w przebudowie. A szkoda, bo to było ciekawe muzeum.

Dziś dosyć długi odcinek przed nami, około 260 mil. Autobusem z przyczepionym osobowym jedzie się dłużej.. jeszcze zakupy robimy po drodze, także powoli, powoli toczymy się . Wieczorem, prawie o 19 dojeżdżamy do Elk Creek nad Curecanti. Pięknie, ale jesteśmy wszyscy trochę zmęczeni…

01.08.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.