916 dzień wyprawy
Dziś bardzo intensywny dzień. Zwiedzamy dziś trzy parki. Pierwszy stanowy, czyli Dead Horse potem Canyonland i na końcu Arches. Arches gównie dlatego tak późno, bo trzeba było wykupić timed Entry, czyli bilet na określoną godzinę. A wcześniej nietety nie było dostępnych biletów. Ale wszystko się elegancko zgrało. Ja dalej sie czuję jak zwłoki, ale jakoś to było.
Krzysiek juz do Arches nie pojechał, także zwiedzaliśmy sami. Dalej ciepło, ale nie tak bardzo gorąco. To był fajny dzień, ale wypełniony po brzegi. Wykończeni wszyscy spaliśmy jak bobry 🙂











31.08.2025



