950. Niagara

950 dzień wyprawy

Wczesnym rankiem wstajemy i jedziemy do wodospadów Niagara. Mamy około 80 mil do przejechania. NIe chcieliśmy ciągnąć Luisa taki kawał i potem wracać, także z naszego kampingu jedzimy osobówką.

Dojeżdżamy idealnie na parking. Krzysztof robi ogrom pra wytyczając drogi, szukając parkingów, decydując o tym na który kamping pojedziemy. I to jest wspaniałe, muszę mu oddać, że zasługi w w logistyce tej wyprawy ma ogromne…

Dojeżdżamy na parking pod Niagara Falls. I cudnie. Zaskoczyło nas bardzo, bo nie spodziewaliśmy się fajerwerek. Wiedzieliśmy, że to komercyjne miejsce, ale nie myśleliśmy że bardzo nam się spodoa. A jest tam pięknie. Dziś sobota, także było trochę ludzi. Ale i tak cudnie. Chyba dlatego, że pełna jesień.

Płaciemy 15 usd za parking, potem spacery, spacery i spacery po parku stanowy Niagara Falls. Potem wracamy przez Buffalo. Przejeżdżamy przez miasto, pusto bardzo. POtem jeszcze wdeptujemy do Camper World. Oglądamy trochę przyczep, bo dziś otwarty, także możemy sobie zobaczyć jak wyglądają nowe piękne przyczepy. Jednak to raczej nie dla nas. Ale kupujemy chemię do toalety i wracamy na kamping. Gotowanie, jedzenie, budyń. Odpoczynek. Dziś było bardzo intensywnie.

04.10.2025

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.