220. San Francisco – dzień pierwszy

220 dzień wyprawy

San Francisco. Noc spokojna, pomimo pewnych obaw, że ktoś przyjedzie i poproszą nas o opuszczenie miejscówki. W niektórych miastach i miejscach nie można na noc parkować, ot tak po prostu. Rano w miarę szybko zmieniamy miejsce postoju, aby być bliżej toalet w portowej marinie. Ogarniamy sprawy z uszkodzonym tłumikiem. Dzwonimy do Andrzeja aby nam zamówił nowe tłumiki, nie wiem, co byśmy bez niego zrobili. Najpierw skrzynię biegów przez niego załatwialiśmy, potem jeszcze przesyłkę węża, a teraz tłumik. Musimy go zamówić, bo niestety nasz już się nie nadaje za bardzo do użytku. Być może wytrzymałby do Meksyku i tam byśmy go załatali, za połowę ceny, ale jest ryzyko, że zanim do tego Meksyku wjedziemy, to się coś jeszcze stanie z tym tłumikiem gorszego i wpędzi nas w większe koszty. Także tłumik zamawia nam Andrzej z Chicago, a przyjść ma do San Mateo pod San Francisco, gdzie namierzyliśmy Grzegorza, który od wielu lat siedzi w naprawie aut w tym rejonie. Między innymi pomagał Busem przez świat, czy Traktoriadzie, a pewnie i wielu innym podróżnikom. Rozmawiamy szybko z Grzegorzem, ustalamy, że możemy do niego wysłać tłumik i ruszamy w miasto. Przejeżdżamy przez most Golden Gate!

Kawa pod mostem Golden Gate
Przejeżdżamy przez most Golden Gate

Trochę kręcimy się po mieście. Chcemy z pozycji samochodowej rozejrzeć się po San Francisco. Będziemy mieć trochę rozeznania w terenie, co pozwoli nam potem łatwiej poruszać się na piechotę po tym mieście.

Na jakieś 3 godzinki zatrzymujemy się na dziennej strefie kempingowej nad samą zatoką. Mamy widok na most i mnóstwo ludzi dookoła. Jest potężny upał. W okresie w którym jesteśmy w San Francisco odbywają się pokazy lotnicze. Przez cały czas obserwujemy kilka odrzutowych samolotów, chyba jakieś nowe, może F 29? Latają niewiarygodnie nisko, blisko siebie, zataczają różne kręgi… Jednym słowem niewiarygodne widowisko. Towarzyszą temu też potężne odgłosy silników odrzutowych.

Na ulicy San Francisco
Chińska dzielnica

Wczesnym popołudniem meldujemy się w naszym hotelu. Na następne dwie noce postanowiliśmy zatrzymać się w centrum San Francisco. Będziemy mogli bardziej poznać to miasto. Zatem ruszamy na wielokilometrowy marsz niewiarygodnie stromymi uliczkami…

5.10.2023

——————————-

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.