372 dzień wyprawy
Jak zwykle, dzień jak co dzień, trochę pisania, trochę pracy na budowie, a po południu wspaniała pizza domowa. Czy można chcieć więcej by życie było udane… Oczywiście zawsze można wymyślić sobie bardziej rozbudowany plan działania i próbować wdrożyć go w życie. Jednak na ten moment to co jest nam wystarcza…
W Meksyku mają całkiem dobrą mozarellę, która znakomicie nadaje się do pizzy. Z Albahaca jest trochę większy problem czyli z bazylią. Tutaj, w Rosarito można kupić liście konfekcjonowane tylko w Calimaxie.
Ali dziś dzielnie asystuje i zawsze jest przy nas w kuchni…
Zawsze trudno zrobić zdjęcie już gotowej pizzy. Znika w oka mgnieniu, a jak Krzysztof ją wyciąga z pieca, to już nikt nie myśli o tym by robić fotki.

05.03.2024
—————————————-



