496 dzień wyprawy
Dziś kolejna, tym razem smutna informacja. Dowiadujemy się, że Francisco umarł… Wczoraj jeszcze byliśmy na budowie razem z Iwoną, zrobić wypłatę dla ludzi. Ogólnie jest po prostu jeden wielki galimatias. Wygląda na to że trzeba od jutra zacząć jeździć na budowę i organizować ludzi, by mogła się do góry piąć ta budowa. Jezu, ale zamieszanie.
Zobaczymy co nam pokaże ten tydzień. No i oczywiście szkoda bardzo człowieka. Polubiliśmy go, pomimo krótkiej znajomości…
07.07.2024
———————————



