Urugwaj – dzień 52

Dzień pięćdziesiaty drugi – 14.11.2018

Jak napiszę, ze nic nie robię to będzie chyba trochę słabo, ale dziś dzień upływa kolejny raz na poprawianiu filmu i przygotowaniu wszystkich scenek tak, jak trzeba. Marta chyba będzie zadowolona. Chcemy jechać dziś po południu albo najpóźniej jutro rano w kierunku Mercedes. Po południu odwiedzam James’a.

IMG_7614 (2)

Piję pyszną aromatyczną kawę z Hondurasu. Słucham znowu historii o tym jak James pływał na Alasce w sumie niewielką łodzią przewozącą ryby o wdzięcznej nazwie Kupreanop.

IMG_7608 do strony

Stary żeglarz chce mi jeszcze pokazać jak pali kawę, ale już dziękuje mu za gościnę a na odchodne dostaję jeszcze świeżej zmielonej kawy 250 gram. Alaska Sun Coffee. Znajdziecie na FB.

IMG_7612 (2)

Wieczorem robimy wstępne pakowanie. Jednak jutro rano wyjazd w stronę Mercedes. Film o cabanias virason i frog restaurants gotowy. Marta zadowolona.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.