Zgodnie z planem siedzimy w niewielkiej knajpce. Popijamy sok ze świeżo wyciskanych pomarańczy. Niemiłosierny żar leje się z nieba, ale my pod wentylatorkami, w cieniu, obserwujemy ruch na ulicy. Siedzimy przy jednej z głównych ulic Lebuh Chulia. Przejeżdża samochód za samochodem, autobus za autobusem, skuter za skuterem.
Archiwum kategorii: Podróże
Malezja – praktyczne wskazówki
W większości hoteli i hosteli możemy korzystać z dodatkowych usług jak:
pranie odzieży (5RM za 1kg),
pośrednictwo wizowe,
wypożyczalnie skuterów czy samochodów (od 100RM),
wymiana pieniędzy,
dowolny łączony bilet na transport do okolicznych dalszych i bliższych miejsc turystycznych na przykład:
- Do najbliższe większej miejscowości w Tajlandi – HatYai – 30 RM (czas przejazdu 4 godziny)
- na wyspę Krabi – 60RM (czas przejazdu 8 godzin)
- na wyspę Koh Samui – 87RM (czas przejazdu 10 godzin) przejazd nocny trochę droższy 92 RM
- Bangkok – 115 RM (czas przejazdu 20 godzin)
Malezja – ósmy dzień wyprawy
Georgetown na wyspie Penang to niesamowicie urokliwe miasteczko. Oczywiście nie brak wysokich wieżowców, głównie hoteli czy apartamentowców, ale cała zabudowa historycznego centrum, to jednopiętrowe kamienice, z podcieniami. Tworzą fantastyczny klimat kolonialnego miasteczka, gdzie przeplatają się kultury, zarówno chińska, indyjska, kantońska czy brytyjska.
Malezja – siódmy dzień wyprawy
Wyjeżdżamy z Kuala Lumpur. Dwie wieże wyglądają cudownie. Mogłabym na nie patrzeć godzinami. Oczywiście z okien klimatyzowanego autobusu, bo żar lejący się z nieba, 30 stopniowego upału w rozgrzanym mieście jest obezwładniający. Po 5 godzinach, z prawie godzinną przerwą dojeżdżamy do Butterworth.
Malezja – szósty dzień wyprawy
Wczorajsza noc utkwi nam pewnie na długo w pamięci. Pokaz sztucznych ogni w Kuala Lumpur był imponującym spektaklem i całkowicie odmiennym z powodu klimatu głównie. Sylwester zawsze był mroźny lub zimny, a tutaj wysoka temperatura nawet o północy była mocno odczuwalna.
Malezja – piąty dzień wyprawy
Wyjeżdżamy rano do Kuala Lumpur – stolicy Malezji. Z hotelu dojeżdżamy do Dworca w Melace, stamtąd przesiadamy się na następny. Autobus jedzie około 3 godzin. Na rogatkach miasta już z daleka majaczą dwie wieże Petronas Tower, które później, w centrum są widoczne z wielu miejsc.
Malezja – czwarty dzień wyprawy
Rano mąż zarządził wczesną pobudkę. Ogolony obudził mnie, więc pora wstawać.
Melaka to miasto wpisane na światową listę dziedzictwa UNESCO. Ma powody by tam być. Jest pełna zabytkowych budynków, w których czai się historia tego miejsca.
Początki miasta datuje się na 1403 rok, gdy Hinduski książę Królestwa Sri Vijaya na Sumatrze przybył i założył Sułtanat Melakka.
Malezja – trzeci dzień wyprawy
Noc w Singapurze minęła specyficznie. Głównym powodem były hałasy uliczne, ale także różnica czasu dała nam się we znaki. Sen przychodził i odchodził w dziwnych porach. Rano o 9.00 z trudem doszliśmy do siebie, ale zebraliśmy się i z plecakami poszliśmy na przystanek autobusu 170, który docelowo jedzie do Larkin (terminal autobusowy po stronie malezyjskiej w Johor Bahru).
Singapur – drugi dzień wyprawy
Singapur. Dolecieliśmy o 16.00 czasu lokalnego. Jest przesunięcie czasu o 7 godzin. Lot długi i niewygodny. Posiłek w samolocie standardowy. Nic dodać nic ująć. Na lotnisku doczekaliśmy się na nasze bagaże (poznaliśmy je od razu po czarnym strechu). Koleją miejską zwaną MTR dojechaliśmy z przesiadką do stacji Aljunied.
Singapur – pierwszy dzień wyprawy
Wyjeżdżamy. Zdecydowaliśmy się na zafoliowanie bagażu. Na lotnisku w Gdańsku nie ma takiej usługi, jedynie Kraków i Warszawa proponują taki serwis. Szybkie poranne zakupy w Castoramie i owinęliśmy plecaki strechem, zostawiając tylko górny uchwyt do trzymania i przymocowania karty z adresem.