Cztery krańce Ameryki

Jak zapewne wiecie podróże to nasza pasja i kwintesencja życia. Przez ostatnie lata podporządkowaliśmy im niemal wszystko. Ostatnia „przerwa” od podróżowania dała nam ponownie pewność że to jest to, czym chcemy żyć…. Po ograniczeniach w podróżowaniu związanych z wirusem, było nam ciężko usiedzieć w jednym miejscu. Mamy nadzieję że ten trudny dla wszystkich okres minął bezpowrotnie! Dodatkowo rząd Kanady z dniem 1 października 2022 roku znosi wszystkie obostrzenia w podróżowaniu. Zatem ufni że wszystko się ułoży, przedstawiamy nasz kolejny projekt podróżniczy:

CZTERY KRAŃCE AMERYKI

———————————————

Jest to niejako domknięcie naszych poprzednich dwóch podróży. Cztery krańce Ameryki mają na celu dotarcie do najdalej na północ i południe wysuniętych krańców drogi Panamerykańskiej. Dwa skrajnie południowe miejsca mamy osiągnięte w poprzednich wyprawach. Raz na motocyklach, drugi obecnym pojazdem, Land Rover Defender.

Argentyński koniec świata.
Chilijski koniec świata

Obecny projekt przygotowywany jest już od jakiegoś czasu. Mając rękę na pulsie i będąc w kontakcie z „naszym” agentem żeglugowym liczymy że od nowego roku przywrócona zostanie możliwość odbywania takich rejsów. Korzystaliśmy z tej opcji już trzy krotnie podczas podróży atlantyckiej z Hamburga do Montevideo. Tym razem na celownik wzięliśmy trasę Hamburg – Halifax. Oczywiście opracowujemy plan awaryjny, który przewiduje wysyłkę auta w kontenerze do Kanady lub USA. A sami wówczas polecielibyśmy tam samolotem odebrać pojazd z portu.

Plan wyprawy

Optymalny termin rozpoczęcia eksploracji Ameryki Północnej to nasza wiosna. Okolice kwietnia to jeszcze lekkie chłody na wschodnim wybrzeżu Kanady, jednak wyposażenie Defendera pozwoli w miarę komfortowo zacząć tak wcześnie Przygodę z Ameryką. Następnie skierujemy się na zachód aby przeciąć całą Kanadę i dotrzeć na jej północny kraniec za koło podbiegunowe do miejscowości Tuktoyaktuk. Tam na oceanie arktycznym kończy się droga numer 5 czyli Dempster Highway.

Następnie zawrócimy i udamy się nieco na południe, aby wjechać na Alaskę i dotrzeć drogą numer 11 (Dalton Higway) do Prudhoe Bay. Będzie to kolejny „kraniec” Ameryki. Po tym momencie nasze ścieżki będą prowadzić z różnym odchyleniem już tylko na południe. Dokąd dotrzemy nie wiadomo. Jednak plan na pewno obejmuje większość stanów USA, Meksyk i być może zamknięcie projektu Panamerykańskiego w Panamie. Tam gdzie nie dotarliśmy poprzedni raz będąc w Kolumbii…

—————————————————