Kolumbia – Dzień 720

Po kilku godzinach pracy dzisiejszego poranka ogarnął nas chyba wielki leń… Jesteśmy trochę usprawiedliwieni, no bo przecież jest weekend i nie ma konieczności pracy, a właściwie jest konieczność odpoczynku. Nie ma co się przemęczać i trzeba zostawić siły na nowy tydzień, który przyniesie kolejne wyzwania… Ob już nie tak wielkie, bo siedzenie w domu obciąża umysł bardziej niż jazda po nieznanych i „dzikich” krainach 😉

Spokój po zamieszkach…

Wydaje się, że zamieszki które przeszły przez stolicę Kolumbii i kilka większych miast się skończyły. Były co prawda bardzo gwałtowne i w ich efekcie zniszczono dziesiątki samochodów i autobusów. Zginęło zdaje się 11 osób w tym jeden policjant. Jednak wygląda na to, że wszystko wraca do normy. Może to dlatego że podobno aresztowano sto kilkadziesiąt osób odpowiedzialnych za te wybryki. Widać było z ujęć na telefonach w filmikach, że dosłownie biegali po ulicach i niektórzy grozili z pistoletem w ręku kierowcom i zmuszali do zatrzymania się !

Dzień siedemset dwudziesty – 12.09.2020

———————————