Peru – Dzień 324

Dzień trzysta dwudziesty czwarty 13.08.2019

Okazało się ze apetyt rośnie w miarę jedzenie i chociaż nie zamierzaliśmy zapuszcza się na drugą stron kanionu kalka, to zadecydowaliśmy, że nie zawracamy do Huambo… Dzisiaj poświęcilśmy czas na eksploracje doliny wulkanów. Rozpościera się ona na dużym terenie po drugiej stronie kanionu Colca. Nie do końca wiemy co o tym myśleć. Droga ponownie wspina się na wiele set metrów, na poziom ponad 3200 m n.p.m. W Andagua, najdalej  gdzie dojeżdżamy, urządzamy sobie treking na pobliski punkt widokowy, z którego jak na dłoni widać stożków z kalderami wulkanicznymi, a dookoła mnóstwo „rzek wulkanicznych” – zastygłych kamieni po erupcji wulkanicznej. Słonce przygrzewa mocno, a my wspinamy się na górę i nie odpuszczamy….

image127 image126 image123 image196 image121

Po około 2 godzinach wracamy do auta i jedziemy do samego miasteczka Andagua gdzie trafiamy na kolejną fiestę i wita nas sam burmistrz miasta :). Fiesta dopiero się rozkręca, nie ma jeszcze zbyt wiele osób, ani ciekawych rzeczy do oglądania. Wracamy zatem tą samą drogą, chcemy dojechać dziś do Cobanaconde, ale jak się okaże potem nie uda nam się to. Drogi są trudne, znowu musimy podjechać prawie dwa kilometry do góry… Na nocleg wybieramy punkt 10 km za Huambo, do Cobanaconda już niedaleko. Będziemy tam jutro…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.