Argentyna – Dzień 131

eskq1

Dzień sto trzydziesty pierwszy 01.02.2019

Kolejny dzień małego trekkingu. Wchodzimy na górę gdzie postawiony jest duży krzyż i troszkę wyżej, budka strażnicza strażaków, którzy obserwują, czy przypadkiem się nic nie pali. Kawałek podjeżdżamy z Jackiem , później idziemy pod górę, dobre 3 godziny, ale jesteśmy dzielni i idzie nam bardzo sprawnie. Widoki niesamowite. Na całe Esquel. Na góry, na nieczynny wulkan Nahuel Pan.

eske6

Odwiedzamy jeszcze katedrę w Esquel. Już wiem, czym się różni katedra od innej świątyni. W katedrze jest po prostu katedra (czyli krzesło) dla biskupa. Katedra, czyli miejsce gdzie naucza biskup. Amen.

esk 4

Na obiad mielone. Oczywiście wysyłam zdjęcie do Jarka do San Pedro. Też uważam, że takie szczucie jest okrutne, ale cóż…

Pozatym trochę pracy, trochę pracy. Zdjęcia, maile, teksty. Tak trzeba, nie tylko samą podróżą człowiek żyje.

Napisz do nas
Facebook
YouTube