363 dzień wyprawy
Wczoraj okazało się, że przyjechał kupiec. Wysłał mi informację, że wylądował wczoraj w Tijuana. Przyjechał z Toulca. A w zasadzie przyleciał z żoną. Pooglądaliśmy dzisiaj auto przed planowana sprzedażą, jak na złość wczoraj zaczął cieknąć zbiornik wyrównawczy płynu chłodzącego.