786. dzień wyprawy
Ciągle zawirowania, dużo się dzieje, masa problemików do rozwiązania. Apogeum się zbliża, bo ciągle jeszcze przed nami wiele nierozwiązanych spraw. Wszystko związane z domem na Playas de tijuana. Ale powoli krok za krokiem, wszysto się rozwiazuje. Najgorsze, że pies ciągle w aucie siedzi i nie ma jak go wybiegać, choć się bardzo staramy.