812 dzień wyprawy
Pakujemy się. Jutro wyjazd, a raczej wylot do Mexico City. Walizki już gotowe, prawie. Lecimy tylko z podręcznym. Wszystko sprzątamy w aucie, pakujemy ciuchy, potem na Playas, załatwiamy ostatniego dnia wszystkie rzeczy, które jeszcze zostały, a i tak okaże się że Ferdek jeszcze musi przyjść jutro czyli i tak wszystkiego nie zrobimy..