709 dzień wyprawy
Urwanie głowy ciągle. Dużo spraw. Mam też teraz główną zajawkę, układam wszystkie rzeczy w kamperze. Fred jest piękny, wysprzątany, wypachniony.
Krzysiek mówi, że co my zrobimy z tymi wszystkimi rzeczami, które teraz upychamy w samochodzie. Nie wiem. Na razie się nad tym nie zastanawiam.