687 dzien wyprawy
Czas leci jak oszalały, a my już mamy do końca stycznia zaplanowane, co i jak. Musimy wrócić do Rosarito i pilnować Alusia, bo Iwona i Andrzej jadą na narty do Mamoth. Musimy się zastanowić co z przedłużeniem na luty domu w Playas de Tijuana.