Archiwum kategorii: Argentyna

Argentyna – dzień 179

Dzień sto siedemdziesiąty dziewiąty 21.03.2019

Dziś trochę pracujemy w szklarni. Wyrywamy wszystkie już przekwitłe i przesuszone krzaki ziemniaków i wynosimy je na zewnątrz. Do dwóch worków zbieramy po 110 sztuk… to ziemniaki do badania, a reszta po pomyślnych próbach będzie służyć jako następny materiał do sadzenia, aby powiększyć ilość zbiorów.

Argentyna – Dzień 178

Dzień sto siedemdziesiąty ósmy 20.03.2019

Dzień jak co dzień. Rano trochę sprzątanie, później pieczenie ciasta, na obiad asado, które przygotowali tutejsi pracownicy. Sjesta. Wieczorem przyjechał wreszcie Guillermo. Mogliśmy się poznać bliżej, porozmawiać o różnych sprawach, polityce, szkolnictwie, zwyczajach, jedzeniu. Różnie, jak to zwykle bywa

Argentyna – Dzień 177

Dzień sto siedemdziesiąty siódmy 19.03.2019

Słońce, cisza spokój. No, z tym spokojem to bym przesadziła, bo jeżdżą traktory, przyjechała właśnie ciężarówka. Będą pakować chyba czosnek i marchew w workach do sprzedaży. Wstaliśmy dziś stosunkowo wcześnie, bo już o 8.00 ale naszego gospodarza – Carlosa nie było, przyjechał trochę później, gdy byliśmy w trakcie śniadania.

Argentyna – Dzień 174

Dzień sto siedemdziesiąty czwarty 16.03.2019

Dziś sobota, ponieważ już długo jesteśmy na campingu, sobota zrobiła się dniem zakupów i gotowania. Znaleźliśmy fantastycznie zaopatrzony sklep warzywno- owocowy, po prostu raj na kilkuset metrach kwadratowych. Potem gotujemy. Najpierw zupa fasolowa, późnym popołudniem zabieramy się za pieczenie mięsa.

Argentyna – Dzień 173

Dzień sto siedemdziesiąty trzeci 15.03.2019

Po wyczerpujących ostatnich dniach odpoczywamy. Budzę się jakbym był w Afryce. Gorąco. Żona włączyła ogrzewanie postojowe. Za oknem widać wschodzące słońce zapowiadające słoneczny dzień. Przygotowujemy śniadanie, jajecznica, pomidorki, sery. Typowe polskie jedzenie z rana. Anka po drugiej herbatce pakuje się, robimy pamiątkowe zdjęcia i odjeżdża na północ (niektórych gonią terminy… troszkę…).

Argentyna – Dzień 172

Dzień sto siedemdziesiąty drugi 14.03.2019

Ogromnie pracowity dzień dzisiaj, podobnie jak wczoraj. Dalszy ciąg montowania systemu wodnego w naszym Defenderze. Finałowy montaż kurka z wodą na ściance defenera.  Przyzwyczailiśmy się do bycia w jednym miejscu. Camping w Malarque jest naszym „drugim domem” jesteśmy tu już drugi raz, poprzednio na motocyklach również zatrzymaliśmy się w tym miejscu.