Archiwum kategorii: Ameryka Południowa

Argentyna – Dzień 186

Dzień sto osiemdziesiąty szósty 28.03.2019

Czwartek słoneczny, chociaż zaczęła się już jesień, drzewa są żółte lub czerwone.. ciekawie… Trochę chłodno, ale tylko w nocy. W dzień temperatura zdecydowanie przekracza 25 stopni Celsjusza.

jedziemy drogą na laguna Llancanello. Tuż obok anteny, która jedyna w Argentynie „łapie” promieniowanie kosmiczne…

ccarapacho 2 poprawiony

Dziś ciekawy dzień.

Argentyna – Dzień 184

Dzień sto osiemdziesiąty czwarty 26.03.2019

Ranek przyszedł szybko… o wiele za szybko. To nasz kolejny dzień na farmie, wkrótce wyjeżdżamy. Emocjonujący czas szybko się kończy, wiele się dowiedzieliśmy nowych rzeczy bardzo poszerzyliśmy słownictwo, szczególnie rolnicze… Po południu przyjeżdża Patrycja i znowu wspólnie pracujemy w laboratorium, sadząc malutkie roślinki w plastikowe pojemniki.

Argentyna – dzień 182

Dzień sto osiemdziesiąty drugi 24.03.2019

Wczoraj postanowiliśmy jechać do Parku Payunia. Park położony jest niedaleko Malarque, niecałe dwie godziny drogi na południe, drogą nr 40. To największy park wulkaniczny w Argentynie. Na stu kilometrach kwadratowych jest ponad 10 wulkanów, z których największy to Payun Liso o wysokości 3850 i drugi co do wielkości Payun Matru, o wysokości 3750 mnpm. 

Argentyna – dzień 179

Dzień sto siedemdziesiąty dziewiąty 21.03.2019

Dziś trochę pracujemy w szklarni. Wyrywamy wszystkie już przekwitłe i przesuszone krzaki ziemniaków i wynosimy je na zewnątrz. Do dwóch worków zbieramy po 110 sztuk… to ziemniaki do badania, a reszta po pomyślnych próbach będzie służyć jako następny materiał do sadzenia, aby powiększyć ilość zbiorów.

Argentyna – Dzień 178

Dzień sto siedemdziesiąty ósmy 20.03.2019

Dzień jak co dzień. Rano trochę sprzątanie, później pieczenie ciasta, na obiad asado, które przygotowali tutejsi pracownicy. Sjesta. Wieczorem przyjechał wreszcie Guillermo. Mogliśmy się poznać bliżej, porozmawiać o różnych sprawach, polityce, szkolnictwie, zwyczajach, jedzeniu. Różnie, jak to zwykle bywa

Argentyna – Dzień 177

Dzień sto siedemdziesiąty siódmy 19.03.2019

Słońce, cisza spokój. No, z tym spokojem to bym przesadziła, bo jeżdżą traktory, przyjechała właśnie ciężarówka. Będą pakować chyba czosnek i marchew w workach do sprzedaży. Wstaliśmy dziś stosunkowo wcześnie, bo już o 8.00 ale naszego gospodarza – Carlosa nie było, przyjechał trochę później, gdy byliśmy w trakcie śniadania.