Dzień sto dziewięćdziesiąty drugi 03.04.2019
Walka z bagażnikiem ciąg dalszy. Tylko spokój może nas uratować…
Niby o 13.00 wszystko już było zamocowane, i Krzysiek zaczął umieszczać wszystkie skrzynie na dachu i przykręcać cały ekwipunek. Nie było to proste, bo przy nie zachowaniu kolejności mocowania zabawa zaczynała się od początku – znowu wykręcić śruby i wkręcić inne..
