Archiwum kategorii: Podróże

Chile – sto pierwszy dzień wyprawy

Drugi raz w Chile. To był najbardziej stresujący wjazd, jaki sobie mogłam wyobrazić. Niby widziałam na mapie, że są jakieś serpentyny. Niby widziałam, że trzeba z 4300 m n.p.m. zjechać na przynajmniej 1000 m n.p.m. w ciągu 5-10 minut początkowego odcinka trzeba było zjechać najgorsze kilkanaście kilometrów w mojej „karierze motocyklowej” co prawda mój mąż mówi, ze to najpiękniejsza droga, którą jechał do tej pory na motorze, ale we mnie odezwał się z siłą wodospadu wielki lęk wysokości i przez prawie 10 minut nic się nie dało z nim zrobić.

Argentyna – setny dzień wyprawy

Dopiero późnym popołudniem spostrzegliśmy, że dziś setny dzień podróży. A od rana zadecydowaliśmy, że dziś nic, ale to nic nie robimy. Co oczywiście nie jest prawdą. Pierzemy znowu pełno ciuchów, korzystając z tego, że jest piękna pogoda. Dodatkowo wysyłamy na tutejsze allegro, które się nazywa Mercadolibre, ogłoszenia dotyczące sprzedaży motocykli.

Argentyna – dziewięćdziesiąty dziewiąty dzień wyprawy

Dziś dzień prania i pobieżnego zwiedzania Mendozy. Najpierw rano zjedliśmy śniadanie. Nasze śniadanie nie są zbyt urozmaicone. Albo płatki kukurydziane z mlekiem, albo ryż na mleku, albo jajecznica. To tyle co nam do głowy przychodzi w warunkach kampingowych. Dziś kolej na jajecznicę z cebulką,rozkoszujemy się więc śniadaniem i po wcześniejszym upraniu kurtki motocyklowej ruszamy do miasta.

Argentyna – dziewięćdziesiąty ósmy dzień wyprawy

Dziś dzień wytężonej pracy z samego rana. Pierzemy część naszej motocyklowej odzieży. Dziś na pierwszy ogień poszły spodnie. Wszystko jest tak brudne, że już po prostu nie możemy tak jeździć. To chyba nawet szkodliwe dla zdrowia!

Zdecydowaliśmy dziś jechać do bodegi, pooglądać „na żywo”, jak wygląda produkcja wina, a przy okazji coś podegustować.