Archiwum kategorii: Podróże

Chile – sto jedenasty dzień wyprawy

Rano po pysznej jajecznicy przyrządzonej tym razem przez żonę, czas ruszać w drogę. Jednak jeden z motocykli odmawia posłuszeństwa. Postał dwa dni bez jazdy i chyba mu się spodobało… Okazuje się,  że akumulator się rozładował. Całe szczęście zaraz za brama naszego domu noclegowego, jest dosyć stromy zjazd, co prawda to ulica jednokierunkowa, ale udaje mi się odpalić motor i możemy ruszać.

Chile – sto szósty wyprawy

Dzień jak co dzień. Z tą różnicą, że dziś budzimy się wyspani i wypoczęci. Naprawdę sprężysty materac pozwolił solidnie wypocząć. Śniadanko – płatki, tosty i sok z melona. Idziemy rzucić okiem na miasto, wypłacamy pieniądze z bankomatu i jedziemy dalej. Pogoda nie zachęciła nas, żeby dłużej zostać w La Serena, jest pochmurno, nie widać w ogóle słońca, nie jest też ciepło.

Chile – sto czwarty wyprawy

Wyspani wyruszamy dziś do Santiago. Rano w Vina del mar jest niewielki chłodek. Niebo przykrywa warstwa chmur, nie widać słońca. Nie ma więcej niż 12 stopni. Pakujemy się i jedziemy. Przejeżdżamy przez miasto, jeszcze raz podziwiając jego niezwykłe, strome położenie.

Po kilkunastu kilometrach za miastem, zaczęliśmy zastanawiać się, czy nie wyciągać podpinek.

Chile – sto drugi dzień wyprawy

Rano budzi nas słońce.. wstaliśmy późno, bo słońce późno wyszło. Andy bowiem determinują widok na słońce i jego położenie względem ruchu Ziemi. Jedziemy dziś do Vina del mar. To pięknie położona miejscowość nad samym morzem. Poranek w Chile naszego pierwszego dnia ponownego pobytu w tym kraju, przychodził dużej niż zwykle, a to z powodu wysokich gór , które zasłaniały nam słońce.