803 dzień wyprawy
Jakoś to zleciało. Było czasami trudno i męcząco ale już ostatni dzień w Mar y Sol. Już nie będzie nam przeszkadzać, że nie można z psem zjechać windą, kiedy ktoś jest w środku. Już nie będzie nam przeszkadzać, że skoro świt trzeba z Alusiem wyjść na sikanie.
