147 dzień wyprawy
Sądny dzień. Wczoraj wiele rzeczy wydawało się ok. Pojechaliśmy do miejscowości North Pole, „przegoniliśmy” trochę Defendera. Wszystko wyglądało dobrze. Niby coś Krzysztof sygnalizował, a że luzy na krzyżaku, a że trochę spod przewodu oleju wycieka. Dodatkowo musieliśmy wymienić olej, bo już przejechaliśmy odpowiednio dużą liczbę km.