138. Kolejny weekend na Alasce…

138 dzień wyprawy

Niesamowite jak szybko lecą kolejne dni. Wydawać by się mogło że dopiero co „utknęliśmy” w Fairbanks. A to już kolejny tydzień minął! Nie był łatwy, ale patrzymy z optymizmem na następne dni. Jest podstawa aby uznać że udało nam się uzyskać postęp do załatwienia sytuacji .

Sobota dla niektórych jest pełna depresyjnego zachowania, bo nie wiadomo ciągle jak sytuacja się rozwinie. Mąż robi wszystko by mnie pocieszyć ale ja się zapadam coraz bardziej w sobie i myślę co robić, żeby z tego wyjść. Ale nic nie pomaga…

Byle do poniedziałku….

Wczoraj zaszaleliśmy… Zrobiliśmy zakupy i coś nas podkusiło, by wziąć grapefruita. Ogólnie owoce i warzywa są tu dużo droższe niż w Stanach. Alaska to jednak daleki rejon do dostarczenia. Ciekawe, czy oni naprawdę tu nic nie uprawiają w tym terenie?

W każdym razie wzięliśmy grapefruita. Jeden kosztował 3,2 USD. Ale wpadliśmy w pułapkę konsekwencji i myślenia, że jak podają cenę w LB, to nie jest tak źle. 1 LB to 0,44 kg.

15.07.2023

———————————-