bułka drożdżowa

Kolumbia – Dzień 667

We wtorek zaczynamy roboczy tydzień. Bo przecież wczoraj było święto ;). Rano robię eksperyment w kuchni i piekę bułki drożdżowe w garnku… Nie jest to łatwe. Bo o ile samo ciasto można spokojnie zrobić z dostępnych tu składników, to piekarnik mamy w domu nie działający… Zatem na bardzo małym gazie, pod przykryciem podgrzewam garnek. Efekt jest nadzwyczaj zadowalający. Ciasto wyrosło pięknie. Newralgicznym momentem było przewrócenie bułek na drugą stronę. Niestety temperatura w garnku nie pozwala na wypieczenie się ciasta równomiernie na górze. Pomimo, że są upieczone, to nie są brązowe. Kilka minut po odwróceniu mamy gotowa przekąskę…

Robimy małą przerwę w pracy…

Poza tym oglądamy dziś filmy. Chyba 4 pełnometrażowe nam się udało „pochłonąć” w ciągu dnia. Mogliśmy sobie na to pozwolić, bo wszystkie zlecenia na teksty już zrobiliśmy. Teraz czekamy na wprowadzenie ewentualnych korekt i kolejne zlecenia 😉

Dzień sześćset sześćdziesiąty siódmy – 21.07.2020

————————————–