Kolumbia – Dzień 752

Po porannej naradzie z Basią i Carlosem decydujemy, że zostają jeszcze jeden dzień u nas w Santa Marta. Nie maja potrzeby wracać do Palomino, więc będzie nam weselej i raźniej wieczorem pogadać. Zatem w dzień trochę zajmujemy się swoimi sprawami i każdy z nas ma chwilę czasu dla siebie. A, przy okazji też jedziemy z Carlosem do mechanika, żeby zobaczyć gdzie zaczęło cieknąć z silnika olejem. Okazuje się, że pomimo moich obaw sytuacja była prosta do opanowania. Pękł jeden z wężyków od odpowietrzenia górnej części głowicy i olej juz sporo wyciekał po bloku na dół. Z wcześniejszych oględzin wydawało się że cieknie z pod filtra. Jednak wymiana wężyka na jakiś używany z warsztatu wydaje się że załatwiła sprawę.

Całość nie trwała dłużej niż 20 minut. A operacja odbyła se na ulicy bo warsztacik akurat teraz robił remont podjazdu i wylewali beton.

Prz okazji robimy jeszcze mały objazd żeby sprawdzić poprawność działania wymienionej rurki. kupujemy jeszcze 3 mb linki stalowej, bo kilka tygodni temu pękła od otwierania maski i będziemy próbowali to naprawić za jakiś czas…

Dzień siedemset pięćdziesiąty drugi – 14.10.2020

——————–