dav

Meksyk – Dzień 505

Dzień pięćset piąty – 10. 02.2020

Dziś jest poniedziałek, więc postanawiamy zrobić sobie wolne od chodzenia po mieście. Będziemy zatem mieszkać i wykorzystywać nasz pokój do pracy i odpoczynku. Od dłuższego czasu już zawiesza nam się telefon do obsługi drona i różnych aplikacji z mapami. Zatem postanawiam go zresetować i zainstalować wszystko od początku.

Zajmuje to sporo czasu, ale może przyniesie jakieś efekty, zobaczymy. W międzyczasie piękniejsza połowa wyprawy idzie do sklepu na zakupy. Ponieważ dziś też postanowiliśmy ugotować jakąś zupę, korzystając z dostępu do kuchni w naszym hostelu. Trochę po 13 zabieramy się za krojenie warzyw i gotowanie. Towarzyszy nam jedna z pań, które pracują tu. Chyba niezbyt szczęśliwa że buszujemy w jej kuchennym królestwie…

Cała akcja kulinarna nie trwa długo i posileni wracamy do swoich zajęć. A w między czasie zdążyliśmy dokończyć oglądanie ostatniego odcinka serialu Gra o Tron… 😉

——————————