1022. Zimno prawie mróz

1022 dzień wyprawy

Tego nie spodziewał się prawie nikt. Mówii nam, jedźcie na Florydę tam można przeczekać spokojnie lato. Ale już nie dodali, że powinna to być Floryda poniżej Miami. A tutaj gdzie jesteśmy w Destine to dziś przyszedł mróz. No, może nie dosłownie, ale odwiedził nas strażni parkowy, tego parku gdzie jesteśmy i mówi, ze będzie na noc zakręcał wodę, to znaczy prosi żeby leciutko kapało z kranu.

1016. Zapach ogniska

1016 dzień wyprawy

Dzis piękny dzień, dosyć intensywny. Z kampingu postanawiam jechac rowerem do „miassteczka”, czyli centralnej części wyspy gdzie są „sklepy”. Bo raptem jeden spożywczy, jeden z pamiątkami i dwa z lodami… Ale można to też inaczej liczyć. Nieważne.

Krzysiek podjeżdża autem, bo to ponad 9 mil 🙂 i zabiera mnie z powrotem.

1015. Nareszcie trochę słońca

1015 dzień wyprawy

Jeśli szukasz miejsca w USA, gdzie możesz zapomnieć, co to znaczy „tłum” i „korki”, a zamiast betonu wolisz biały piasek i szum fal — St. George Island State Park to coś, co Cię urzeknie. Ten park stanowy na końcu wąskiej, barrier-wyspowej części Florydy to kawałek natury niemal nienaruszonej przez człowieka — dziewięć mil czystej plaży, turkusowa woda Zatoki Meksykańskiej i ta cisza, która pozwala naprawdę odetchnąć.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube