Pora się pożegnać z Basią i Carlosem, jadą dziś do Palomino. My zostajemy. Na nas jeszcze nie czas… To jedno z naszych ostatnich spotkań chyba w tym roku, tak myślimy, tak planujemy, ale nic nie wiadomo co się wydarzy.
Jemy razem śniadanie, jak zwykle jajecznica i owoce i świeży chlebek, który Krzysiek piecze..