Kolumbia – dzień 778

O dzisiejszym dniu można by napisać wiele. Ale na pewno nie to, że jest to dzień spokojny i relaksujący… Ale po kolei. Wiadomo było że taka chwila nadejdzie, bo szykowaliśmy się do tego już od jakiegoś czasu. Zatem transport Defendera do Europy jest częścią naszego „tajnego” planu… Dziś przystąpiliśmy do jego realizacji…

Z samego rana po niewielkiej jajecznicy ruszamy do portu pod wskazany przez naszego agenta adres.

Kolumbia – Dzień 777

Dzisiejszy dzień mija pod znakiem zdejmowani skrzyni z bagażnika naszego defendera. To się nazywa przygotowanie do wjazdu do kontenera… Jednak wczesny przedpołudniowy deszcz trochę psuje robotę. Po kilku rozkręconych elementach uciekamy do mieszkania, bo wszystko jest mokre. Na szczęście w tropikalnym klimacie wszystko schnie szybko i po około 2 godzinach można wracać do roboty.

Kolumbia – Dzień 776

No to wyjeżdżamy z Santa Marta. Dziwnie to brzmi, bo wiemy, że wyjeżdżamy już na dłużej, a nawet bardzo długo… co dowodzi niezbicie, że wielka jest w nas ochota by tu wrócić. To całkiem dobry klimat dla nas. Może i jest za ciepło, może i duszno, może i klimat tropikalny nie sprzyja myśleniu i pracy, ale jest za to niezwykle wakacyjnie cały czas i otacza nas wszechogarniająca błogość i uczuci wakacyjnego nastroju…

Nie wiadomo co robić, bo jakiś dziwny smutek wzbiera.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube