972. Pauza

972 dzień wyprawy

Obojętnie co byśmy nie napisali teraz, to prawda jest taka, że dziś odpoczywamy. Może w niezbyt pięknych okolicznościach przyrody, bo stoimy na walmart, a wcześniej i wrócimy tam dziś na noc na parkingu Cracer Barrel. Ale Krzysiek musi trochę wypocząć, na zasadzie, że nic nie robi cały dzień, a i to niestety nie jest prawda, bo cały dzień przegląda miejscówki, gdzie ewentualnie mamy stanąć później, w trakcie naszej trasy, na jakim kampingu.

971. Czas w drogę

971 dzień wyprawy

Tak jak postanowiliśmy wczoraj, tak zrobiliśmy dzisiaj. Czas w drogę. Nie ma się co ociągać, pogoda się psuje, nadciąga zimowy czas. Temperature w nocy oscyluje około 5-6 stopni Celsjusza. Czas zjechać bliżej Florydy. Jeszcze mam jedno marzenie, by zobaczyć wyspy Hatteras.

970. Harpers Ferry

970 dzień wyprawy

Wspaniały dziś dzień wyjazdowy. Jedziemy do Harpers Ferry. To małe miasteczko w stanie Wirginia Zachodnia, położone tam, gdzie spotykają się trzy stany – Wirginia, Maryland i Wirginia Zachodnia – oraz gdzie łączą się rzeki Potomac i Shenandoah. Choć dziś jest spokojnym miejscem pełnym zieleni, dawniej odgrywało ogromną rolę w historii Stanów Zjednoczonych.

969. Arabski wieczór

969 dzień wyprawy

Przewrotnie taki tytuł dzisiejszego wpisu. Po południu namawiam Natalkę i jedziemy do Arabskiego sklepu. Kupujemy parę rzeczy. Oczywiście dla każdej po jednej Baclavie. Dosyć dobre.

Krzysiek walczył dzielnie cały dzień, pomagał mu ten znajomy z Bieszczad jeszcze…Rafał. Ale chyba wszystko będzie dobrze i sytuacja uratowana.

968. Jak podłączyć Victron Orion?

968 dzień wyprawy

Nie działa. Krzysiek cały dzień myślał i nie wymyślił. Miało być prosto, a w praktyce nie wyszło…

Podłączenie przetwornicy Victron Orion to prosty sposób, by ładować akumulator pomocniczy z akumulatora rozruchowego w kamperze. Urządzenie działa jako przetwornica DC-DC, stabilizując napięcie i chroniąc akumulator przed przeciążeniem.

966. Ogarnianie

966 dzień wyprawy

Można powiedieć, że dzień znowu przecieka nam przez palce. Niby coś robimy, ale jakos efektu nie widać. Jest za to sporo czasu na dysusje z Natalią, Pawłem, Miłoszem. Dziś z Natalką zrobiłyśmy trening Skalpel, chociaż go nie znosimy, ale naprzód.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube