982. Nudyści

982 dzień wyprawy

Budzimy się dziś skoro świt, a nawet jeszcze wcześniej. Dwa dni temu była zmiana czasu, wobec tego jest wcześniej jaśniej, co nie zmienia faktu, że i tak wczoraj poszłam spać po o19. jakaś byłam zmęczona i głowa mi pękała.

978. Płyniemy na Ocracoke

978 dzień wyprawy

Wczoraj wykrystalizowały sięnasze dalsze plany. Kupiliśmy bilety na pierwszy wolny prom z Ocracoke do Cedar Island. Posuwamy się zatem spokojnie w stronę Florydy. Trochę niestety, ale pierwszy termin na prom jest dopiero na 4 listopada, także musimy na Outer Banks przeczekać.

977. Hatteras moja miłość

977 dzień wyprawy

wspaniałe miejsce to Hatteras. Cisza, spokój. Pewnie dlatego że po sezonie. Rano biegnę na plażę skoro świt. Chcę zdążyć na wschód słońca, ale oczywiście nie zdążam. Słońce już jest. Ranki są zimne i dogrzewamy sie ogrzewaniem. Na szczęście póki co działa bez zarzutu.

976. Dzień dobry Outer Banks

976 dzień wyprawy

Jedziemy. Myślałam, że sie nie uda, ale jednak. Zawsze warto być dobrej myśli. Jedziemy spokojnie przez deszcz. wjeżdżamy na Outer Banks.

Outer Banks to jedno z tych miejsc, które trudno opisać bez uśmiechu. Wąski pas wysp u wybrzeży Karoliny Północnej wygląda jak nitka piasku rozciągnięta między oceanem a niebem.

975. Kolejne przeszkody

975 dzień wyprawy

Rano, jak codzień sprawdzamy pogodę. Ma padać na wyspach Hatters, gdzie chcemy dojechać i czekamy na ten wyjazd od 4 dni. Ma padać, ale w czwartek przestać. Jutro możemy zatem wjechać. Ale , ale… Krzysiek wyznacza trasę na google, i mówi, że chyba droga zamknięta, co dziwne, bo wczoraj tak nie było.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube