Boliwia – Dzień 252

Dzień dwieście pięćdziesiąty drugi 02.06.2019

Wydostajemy się z Coroico . miasto nie robi na nas dobrego wrażenia…… przejeżdżamy przez Caranavi. Jeszcze gorzej. Ubzdurałam sobie, że skoro to region kawowy, to musze kupić kawę. Szukamy bezskutecznie po mieście.Miasto jest brudne, zaniedbane, jak niestety wiekszość takich miasteczek w Boliwii.

Boliwia – Dzień 246

Dzień dwieście czterdziesty szósty 27.05.2019

Rano testujemy boliwijskie śniadanie hotelowe. Okazuje się całkiem znośne, chociaż niezbyt obwite. Pożeramy połowę tacy papaji.  Potem idziemy na miasto, mamy parę spraw do załatwienia. Najważniejsza to zakup butli z gazem do kuchenki turystycznej. Na głównym placu napotykamy defiladę reprezentującą wszelkiego rodzaju wojska.

Boliwia – Dzień 245

Dzień dwieście czterdziesty piąty 26.05.2019

Rano budzimy się nieco zmarznięci. Nie włączamy ogrzewania postojowego, ponieważ mamy przekonanie, ze i tak wyłączy się z błędem. Nad ranem temperatura oscylowało około 5 stopni. Ale gdy tylko wzeszło słońce, zrobiło się całkiem przyjemnie, prawie 10 stopni…

Słońce przepięknie oświetlało zbocze, które wybraliśmy sobie na dziki nocleg.

Boliwia – Dzień 244

Dzień dwieście czterdziesty czwarty 25.05.2019

Będziemy się powtarzać, ale Boliwia zachwyca. Góry i widoki górskie, przepaście, szczyty spowite lekko chmurami, błękitne niebo dziś szczególnie i ciepła, piękna pogoda. Odwiedzamy dziś rynek w Yhutupampa. Niewielka wioska, w której pełno ludzi, bo sobota, wiec z okolicznych wiosek wszyscy zjechali, by sprzedawać mydło i powidło.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube