894 dzień wyprawy
Rano, zaraz po śniadaniu, na które Krzysiek zrobił całkiem dobrą jajecznicę i trochę mniej dobre przysmażone bekony, którego mu tak naprawdę nie wolno, zabrał się za wymianę klocków. Ja miałam wczoraj pisarski dzień, ale okazało sie, ze sprzedawca klocków hamulcowych wczorajszym działaniem pokżyżował mi plany.