1139 dzień wyprawy
Dziś sobota, nie ma dzieci w domu, także chwila oddechu. Krzysiek robi makowce, sprzątamy dół (basemant) bo przyjeżdża Jowita także takie przygotowania dziś. potem Natalka i ja jedziemy do TJ Max Kupuję sukienkę dla Oliwki, bo moja księżniczka jest warta wszystkiego, co najlepsze, oczywiście znowu poszłam w tiule, ale nic.




