1007. Dancing

1007 dzień wyprawy

Dzień sie normuje. Rano ćwiczenia, potem basen, jakaś przegryzka, obiad. Prawie jak Andrzejki dzisiaj. Wieczorem jest potańcówka w restauracji przy jeziorze.  Jest śmiesznie. Część ludzi naga. Jak przystało na nudystyczny klub.

Jesteśmy cały cas zaciekawieni jak to działa, co takiego człowiek sobie myśli, jakie ma refleksje, jak sie czuje.

1005. Cypress cove

1005 Dzień wyprawy

Cypress Cove to jedno z tych miejsc na Florydzie, które łatwo przegapić, jeśli ślepo jedzie się od atrakcji do atrakcji, ale trudno zapomnieć, jeśli choć raz się tam zajrzy. To niewielka enklawa natury, zatopiona w zieleni, gdzie dzień zwalnia, a człowiek zaczyna zastanawiać się, czy to jeszcze współczesność, czy już pocztówka sprzed pięćdziesięciu lat.

1003. Wiejska sielanka….

1003 Dzień wyprawy

Wreszcie możemy się wyspać! W nocy znowu przyjemnie chłodniejsze temperatury. Nie ma takiego zaduchu w kamperze. No a przede wszystkim można zostawić uchylone okna, zabezpieczone moskitierą, przez którą nie wlatują miniaturowe gryzące muszki… Zatem można powiedzieć że zaczynamy odpoczynek…

W sezonie zimowym rezerwowanie kempingów na Florydzie nie jest takie proste.

1000. Key West – koniec Ameryki

1000 dzień wyprawy

Nie ma to tamto. Dziś tysiąc dni w podróży, icząc od dnia, kiedy wyruszyliśmy z Polski samolotem do Veracruz, z przerwą w Maladze i Madrycie i w Cancun. A teraz, po półrocznym pobycie w Usa, w tym ALasa, potem Meksyk w Rosarito, potem Havaje, Japonia znowu Rosarito i Playas de tijuana, potem znowu 5 miesięcy w USA… Taka to podróż, której tysieczny dzień mija dzisiaj.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube