Kolumbia – Dzień 605

Dzień sześćset piąty – 20.05.2020

Hurra…, dziś środa. Czyli wychodzimy do sklepu. Minął kolejny cały tydzień siedzenia w domu. Mamy odpowiedni numerek w paszporcie to znaczy ostatnia cyfra zgadza się z wytycznymi władz, że dziś możemy wyjść legalnie na dwór… Po drodze jeszcze zahaczamy o umówionego, trochę po znajomości  fryzjera.

Kolumbia – Dzień 604

Dzień sześćset drugi – 19.05.2020

Jakże życie mogłoby być łatwiejsze i bardziej przewidywalne gdyby nie politycy… I w tym przypadku nie mam na myśli polskich polityków, ale tych światowych. A szczególnie kolumbijskich i krajów w rejonie Ameryki środkowej i południowej. To właśnie dziś ponownie przedstawiono plan działań związanych z „pandemią” jak to tu nazywają korona Wirusa.

Kolumbia – Dzień 603

Dzień sześćset drugi – 18.05.2020

Dzień jak co dzień, chciałoby się powiedzieć… Znowu trochę czytanie książki dla zabicia czasu, trochę rozmyślnie o życiu i naszej sytuacji, trochę szukanie sobie miejsca, trochę oglądamy filmy. Teraz na tapecie kolejna seria „Ray Donovan”. Coś tam gotujemy, ale na razie nic spektakularnego.

Kolumbia – Dzień 602

Dzień sześćset drugi – 17.05.2020

Uważaj o czym marzysz, bo marzenia lubią się spełniać. To powiedzenie dźwięczy mi w głowie od ponad dwóch miesięcy. Kiedy to najpierw utknęliśmy na rajskiej plaży, by po 7 tygodniach przenieść się do w miarę luksusowego jak na nasze oczekiwania apartamentu (z pięknym fotelem typu jajo i jeszcze do tego czerwonym).

Kolumbia – Dzień 600

Dzień sześćsetny – 15.05.2020

No jak to szybko zleciało…  600 dni w podróży!

Sześćset dni odkąd wyruszyliśmy pięknego wrześniowego dnia z Gdyni, na podbój Ameryki Południowej. Nie mając jeszcze wtedy w planach dotarcia do Ameryki Północnej… A teraz od 2 miesięcy siedzimy w Kolumbii dokąd dotarliśmy po przejechaniu około 60.000

Kolumbia – Dzień 599

Dzień pięćset dziewięćdziesiąty dziewiąty – 14.05.2020

Dzisiejszy dzień wstał pod hasłem „wielkie sprzątanie”. Jeszcze w momencie wynajmowania mieszkania Alvaro – pośrednik powiedział nam, że raz w tygodniu będzie przychodziła pani i ogarnie porządki. Nie protestowaliśmy specjalnie i pomyśleliśmy też że jest to sposób na wspieranie lokalnych mieszkańców bo przecież za wiele pracy nie mają ostatnio… Inna sprawa że cena 20 PLN za sprzątanie całego mieszkania ne wydaje się za bardzo przesadzona.

Kolumbia – Dzień 598

Dzień pięćset dziewięćdziesiąty ósmy – 13.05.2020

Ach, jak my to lubimy. Wyrwać się do miasta i zrobić zakupy.  Pojechaliśmy do Exito, wszędzie naklejone lub namalowane linie, bądź oznaczone miejsca dwumetrowych dystansów pomiędzy osobami. W sklepie obowiązkowo w maseczkach, ale zaopatrzenie pełne, wszystko jest absolutnie niczego nie brakuje.

Kolumbia – Dzień 597

Dzień pięćset dziewięćdziesiąty siódmy – 12.05.2020

Czas leci szybko. Powoli przyzwyczajamy się do naszego nowego loku. Powoli też ogarnia nas leciutkie rozleniwienie i niewiele nam się chce. Nowy film na YT już gotowy, wstawiony A przy okazji co za rozkosz, kiedy masz szybki internet i kiedy ładowanie filmu trwa 10 minut, a nie 16 godzin jak na campingu Casa Grande.

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube