Argentyna/Brazylia – Dzień 73

tronnn

Dzień siedemdziesiąty trzeci 05.12.2018

Ponieważ człowiek tak bardzo tęskni za podróżowaniem, Krzysztof zdecydował zabrać mnie dziś na krótką wycieczkę do Sao Miguel de Oeste w Brazylii.

Nieznacznie pomyliliśmy drogi i zdecydowanie za daleko pojechaliśmy droga nr 14. W momencie kiedy skończył się asfalt, zadecydowaliśmy jednak zawrócić z drogi i poszukać alternatywnej drogi (tej którą mieliśmy od początku jechać).

Argentyna – Dzień 70

stron

Dzień siedemdziesiąty 02.12.2018

San Pedro jest najciekawsze w niedzielę, kiedy na ulicach jest prawie pusto, zwłaszcza w porze sjesty. Miasto jest położone w gęstych lasach, pełnych chronionych drzew araukaria. Są naprawdę majestatyczne. W okolicznych wioskach jak na przykład w El Paraiso mieszkają ludzkie, którzy jak tylko usłysza że jesteśmy z Polski, mówią że też są Polakami, co oczywiście nie jest prawdą, bo Polak, który słowa nie mówi po polsku (i nie ma polskiego paszportu) może być tylko potomkiem Polaków, którzy emigrowali do Ameryki Południowej.

Argentyna – Dzień 66

strona 6

Dzień sześćdziesiąty szósty 28.11.2018

Wczoraj wieczorem zmiana opatrunku, pojechaliśmy do szpitala, będzie dobrze, przynajmniej wszystko na to wygląda. Dziś już dużo lepiej. Noga prawie nie boli, tylko taka jest tkliwa przy dotknięciu. Dzień leniwie upływa na drobnych sprawach. Może jutro już się człowiek trochę ogarnie i wyruszymy w drogę?

Argentyna – dzień 64

strona

Dzień sześćdziesiąty czwarty 26.11.2018

Rano budzi mnie ból. Od paru dni odkładam wizytę w aptece, łudząc się że przejdzie samo (!!!). Nie przechodzi. Trzeba jechać do apteki, bez problemu sprzedają mi antybiotyk. Furaginu nie ma, ale jest coś innego, co ma w składzie norloxacinę i fenazopiridinę, dwie tabletki kompleksowo, jedna co 12 , druga co 8 godzin.

Napisz do nas
Facebook
YouTube