1149 dzień wyprawy
Śniadanie w hotelu, kawka. Lekcja z Kamilą. Tak, znowu się zabrałam za konwersacje. Tak trzeba. Tylko inwestycja w siebie, nauka, nowe rzeczy. Tylko to ma sens.
A potem już w drogę do Tarifa. Tarifa to miejsce, w którym fryzura „na surfera” nie jest wyborem estetycznym, lecz koniecznością narzuconą przez naturę.
