755 dzień wyprawy
W niedzielę trochę leniwie. Coś gotuję, Krzysiek wypoczywa trochę, spacery z Alusiem. takie tam niewielkie aktywności. Odpoczywamy.
Piękna pogoda dzisiaj, dużo słońca, nakręcam znowu Walczaka by przyjechał do nas na Baja, ale w ogóle nie chce. W ogóle nikt tu nie chce przyjechać a mnie trochę dziwi dlaczego.