765. Kupujemy Starlinka

765 dzień wyprawy

Wczoraj się zdecydowaliśmy. Kupiliśmy Starlinka. Najpierw próbowaliśmy zamówić antenę na stronie Starlinka, ale coś nie działało na terenie Meksyku. Finalnie kupiliśmy bezpośrednio w sklepie Radio Shock. Następnie urządzenie zainstalowaliśmy na dachu kampera, ściągnęliśmy aplikacje, uruchomiliśmy internet, oczywiście płacąc za pierwszy miesiąc… i mamy internet.

764. Przybył Piotruś Pan

764 dzień wyprawy

Wczoraj wieczorem przybył do nas Piotruś Pan, czyli Piotr Kuszewski. Zabawna historia. Parę lat temu zabrałam z go i jego ówczesną dziewczynę Cecylię spod Torunia do Gdańska. Przez lata Piotruś zaczął podróżować po świecie głównie na hulajnodze, a do nas przyjechał to znaczy przyszedł piechotą z Los Angeles.

758. Już środa

758 dzień wyprawy

Tak odliczamy dni do jutra. Jutro ostatni dzień pilnujemy Alusia. w sobotę jadę z Iwoną na koncert Chico Trujillo do Ensenady. Już się nie mogę doczekać. Dziś przejeżdżamy z Playas de Tijuana do Punta Azul Luiskiem. Także znowu zmiana miejsca i może i dobrze…

Tymczasem spacery z Alkiem jeszcze do jutra i entertainment Przypominam, jeśli w Tijuanie i okolicach zobaczycie jakiś strumyczek biegnący w stronę oceanu, to bądźcie pewni że to ścieki.

756. Czy ja kocham poniedziałki?

756 dzień wyprawy

oczywiście. Nie ma nic lepszego niż poniedziałki. Od jakiegoś czasu jetem parkingową, więc są one jeszcze lepsze. Ale dziś wyjątkowo pilnuję Alusia, wobec tego nie ma czasu na pilnowanie parkingu. Jest za to czas, by zrobić obchód po straganach, które ciągną się na przynajmniej 4 kilometrach (bo są jeszcze odnogi ulicznych straganów).

Podróże to nasza pasja

Napisz do nas
Facebook
YouTube