605 dzień wyprawy
Wczoraj wreszcie zjedliśmy domową pizzę. Od paru miesięcy w związku z różnymi dolegliwościami Krzysztofa prowadziliśmy w miarę ustabilizowany i zdyscyplinowany plan żywieniowy. Ale pizza już długo za nami chodziła i wczoraj zdecydowaliśmy się ją zrobić wreszcie. Wyszła pyszna jak zwykle.