Peru – Dzień 334

oponeo4

Dzień trzysta trzydziesty czwarty 23.08.2019

Budzimy się rano w Hidroelectrica na skromnym parkingu rodziny Escobar. Wczoraj pół wieczoru głośno i burzliwie zastanawialiśmy się czy zostawić auto na tym parkingu, bo jednak strach, zostawiać naszego Defendera na prawie dwa dni w obcym miejscu, ale finalnie zdecydowaliśmy się że ruszamy rano, a auto zostaje. Dwie i pół godziny spokojnego marszu wzdłuż torów do miejscowości Aguas Calientes. Udało się. Doszliśmy. Droga jest niezwykle urokliwa, ptaki, zielono, ciepło i jakieś cykady co jakiś czas.  Meldujemy się w hoteliku, gdzie zostawiamy plecaki i idziemy coś zjeść. Po południu miło spędzamy czas w Aguas Calientes chodząc po uliczkach. Najpierw sami, potem dołączają do nas Jakub z Anią i ich synowie. Przyjemny wieczór spędzamy razem. Jutro trzeba wstać skoro świt, o 5.00, bo o 6.00 mamy autobus do góry na Machu Picchu. Pierwszy raz od roku nastawiam budzik…oponeo4

Napisz do nas
Facebook
YouTube