aaaaa041

Peru – Dzień342

Dzień trzysta czterdziesty drugi 31.08.2019

Dziś dzień lenistwa. Rano po wspólnym śniadaniu, nasze „drogi” rozdzielają się na kilka godzin. My zostajemy z synami Jakuba na miejscu, a on z Anną płyną na pobliską wyspę oglądać różne zwierzęta tam żyjące. Mamy jakoś tak już przesyt różnych fok, słoni morskich, ptaków i … zbiorowych wycieczek :). Tak więc do około 13 oglądamy ocean, szkółki pływania na desce i leniwie przesiadujemy na krzesełkach nic nie robiąc… No prawie nic, bo pijemy chyba ze 3 kawy do południa. Bo ostatnio, chyba Wam nie pisałem, że namiętnie pijamy kawę capuccino. A to dlatego, że wymyśliliśmy sposób na spienianie mleka blenderem. No i teraz wypijamy po kilka kaw dziennie. Ciekawe jak to znoszą nasze serca :).

aaaaa049

 Po powrocie Jakuba z Anią ustaliliśmy, że pomimo wcześniejszych planów nigdzie się nie ruszamy. Każdy zajął się swoimi sprawami…