1005 Dzień wyprawy
Cypress Cove to jedno z tych miejsc na Florydzie, które łatwo przegapić, jeśli ślepo jedzie się od atrakcji do atrakcji, ale trudno zapomnieć, jeśli choć raz się tam zajrzy. To niewielka enklawa natury, zatopiona w zieleni, gdzie dzień zwalnia, a człowiek zaczyna zastanawiać się, czy to jeszcze współczesność, czy już pocztówka sprzed pięćdziesięciu lat.

Najbardziej charakterystyczny jest tu oczywiście sam cypress — potężny, poskręcany, o korzeniach wyglądających jakby właśnie wyszedł z wody i nadal się zastanawiał, czy wracać. Te drzewa mają w sobie coś teatralnego, jakby nie rosły, tylko występowały. W Cypress Cove tworzą naturalne katedry: kolumny pni, półmrok, chłód i charakterystyczny zapach mokrej ziemi, który nie da się pomylić z żadnym innym.

rozkładamy się z naszym Luisem, wyciągamy slajdery, podłączamy sie do prądu. Jest ok. Mnóstwo nudystów. Znaczy nie jakoś specjalnie dużo, ale dużo. Ogromna ilość kamperów dużych autobusów i dużych przyczep
28.11.2025
——————————————–




